Robert
Urbanek

Robert
Urbanek

Specjalizuje się w rzucie dyskiem.
Do uprawiania sportu namówił go – jeszcze w gimnazjum – nauczyciel wychowania fizycznego. Teraz ma w dorobku pięć medali Mistrzostw Polski Seniorów: złoty (Białystok 2017), trzy srebrne (Toruń 2013, Szczecin 2014 i Kraków 2015) oraz dwa brązowe (Bydgoszcz 2011 i Bielsko-Biała 2012). Jest finalistą Mistrzostw Europy (Helsinki 2012 i Rosja 2013) oraz brązowym medalistą Mistrzostw Europy w 2014 roku z Zurychu. Brązowy medal zdobył również na Mistrzostwach Świata w 2015 roku w Pekinie. Zajął siódme miejsce na Lekkoatletycznych Mistrzostwach Świata w Londynie w 2017 roku. Rzut na 66,93 m daje Robertowi drugi wynik w historii Polski. Uważa, że sukces w sporcie zależy od wytrwałości i ciężkich treningów.

2013

Mistrzostwa Polski Seniorów
Toruń

2014

Mistrzostwa Europy
Zurych

2015

Mistrzostwa Świata
Pekin
7
miejsce

2017

Lekkoatletyczne Mistrzostwa Świata
Londyn

2017

Mistrzostwa Polski Seniorów
Białystok
Rób w życiu to, co lubisz, a nigdy nie będziesz musiał pracować.

Kiedy zaczęła się Twoja przygoda ze sportem?

Swoją sportową przygodę zacząłem 18 lat temu w Łęczycy. Pamiętam, że nie byłem zbytnio zainteresowany sportem, ale w gimnazjum zostałem zauważony przez trenerów lokalnego klubu lekkoatletycznego. Wyróżniałem się wtedy warunkami fizycznymi i już po pierwszych treningach mi się spodobało. Zacząłem regularnie uczęszczać na zajęcia lekkoatletyczne, jednak sukcesy nie przychodziły szybko. Nauczyło mnie to wytrwałości w dążeniu do celu.

Uprawiasz jakieś inne sporty, próbujesz czasem czegoś innego?

Jako profesjonalista nie mam zbyt dużo czasu na inne aktywności. Jednak podczas rozgrzewki i w czasie wolnym, zdarza mi się pograć w kosza, piłkę nożną lub badmintona.

Kto lub co motywuje Cię do systematycznego treningu?

Do pracy motywują mnie zawsze zbliżające się zawody oraz chęć samodoskonalenia się. W sportach indywidualnych nie ma miejsca na błędy. Musimy sami o wszystko zadbać i liczyć tylko na siebie na zawodach. Oczywiście, w czasie treningów mam też dużo wsparcia od rodziny, trenerów oraz kolegów.

Co uznajesz za swój największy życiowy lub zawodowy sukces?

Myślę, że medal na Mistrzostwach Świata to moje największe zawodowe osiągniecie. Było to dla mnie niesamowite przeżycie oraz sukces, na który pracowałem przez 13 lat.

Twoje motto życiowe?

Rób to, co kochasz, a nigdy w życiu nie będziesz musiał pracować

Największe marzenie?

Moim największym marzeniem jest zdobycie medalu na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio 2021.

Kto Cię inspiruję? Masz może jakiegoś idola?

Staram się nie mieć idoli, ale raczej czerpać pełnymi garściami inspiracje od ludzi, których podziwiam. Nie zawsze są to gwiazdy sportu.

Gdzie widzisz siebie za 20 lat?

Mam nadzieje, że nadal będę realizował się w sporcie, ale może w innej formie. Myślę o byciu trenerem niekoniecznie w Polsce, ponieważ chcę również podróżować. Chciałbym przekazać dalej swoją wiedzę i doświadczenie, które zdobyłem przez wiele lat bycia sportowcem.

Twój najlepszy wynik, najważniejszy rekord?

Mój rekord życiowy to 66,93 m i jest to drugi rezultaty w historii polskiej lekkoatletyki.

Jak myślisz: bicie rekordów to kwestia szczęścia czy ciężkich treningów?

To kwestia ciężkiej pracy, ale również odpowiedniego nastawienia – formy nie tylko fizycznej ale i psychicznej. Im wyniki są lepsze, tym później trudniej się do nich zbliżyć i wiele czynników musi się złożyć na to, żeby utrzymać formę na wysokim C.

Jak spędzasz wolny czas?

W wolnym czasie lubię rysować i malować. Staram się czytać książki, oglądam filmy oraz słucham dużo muzyki.

Gdybyś nie był sportowcem, to...?

Gdybym nie był sportowcem, to prawdopodobnie robiłbym coś związanego z językiem angielskim i niemieckim. Jednak na studiach, które udało mi się skończyć, bardzo dużo czasu poświęcałem na treningi i cieszę się, że udało mi się zajść tak daleko.

Galeria zdjęć